Książka, która swoim smutkiem pochłonęła mój smutek, który akurat odczuwałam w czasie, gdy ją czytałam. Alison Espach w wyjątkowy sposób potrafi pisać o uczuciach, emocjach, jakie doskwierają człowiekowi. Umiejętnie opisuje smutek, co pokazała już w swojej wcześniejszej powieści „Goście weselni”. W „Zapiskach o Twoim zniknięciu” ten smutek wylewa się niemal z każdej strony, jest tak głęboki i przejmujący, że wnika w duszę czytelnika i dotyka tych miejsc, które na co dzień pozostają uśpione.
To naprawdę przygnębiająca książka, szczególnie jeśli czyta się ją całym sobą, pozwalając sobie wejść w świat bohaterów i ich emocji. Nie jest tak porywająca fabularnie jak „Goście weselni”, ale tych dwóch historii nie powinno się ze sobą porównywać. Dotyczą zupełnie innych bohaterek i sytuacji.


Rozmowa z kimś, kogo już nie ma
Główna bohaterka od pierwszych kart zwraca się do swojej siostry, cała książka ma formę zapisków, rozmowy prowadzonej z kimś, kogo już nie ma. To sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej intymna i bolesna. Autorka ukazała nie tylko ból po stracie córki, siostry, ukochanej osoby, ale również żałobę po rodzinie, która w dniu tragedii przestała istnieć w takiej formie, jaką była wcześniej.
Żałoba po tych, których kochaliśmy najmocniej i bez których nie wyobrażaliśmy sobie życia, pozostaje w nas na zawsze. Z czasem nie boli mniej, po prostu uczymy się żyć obok tego bólu. Nie rozdziera już duszy każdego dnia z taką samą siłą, ale nigdy całkowicie nie znika. Alison Espach pokazała to w tej książce. Pokazała, że czasami rodzina nie potrafi podnieść się po tragedii, jaką jest śmierć bliskiej osoby. Rozpada się powoli, wisi na włosku, aż w końcu pozostają jedynie resztki tego, czym była kiedyś. Czasami trzeba z takiego miejsca uciec, by uratować samego siebie, kiedy dla innych ratunku już nie ma.



Książka, którą zapamiętam na długo
„Zapiski o Twoim zniknięciu” zapamiętam na długo. Za każdym razem, gdy wracam myślami do tej książki, odczuwam smutek zarówno głównej bohaterki, jak i bohatera drugoplanowego. Sama czytałam ją w czasie, gdy zmagałam się z odejściem bliskiej osoby, dlatego ta historia uderzyła we mnie jeszcze mocniej.
Czy znasz tą książkę? Podziel się swoimi odczuciami, czy też wywołała w Tobie taki smutek?


